Redakcja IDG.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
prawda to, że ludzie za bardzo podniecają się majkrosoftem.
Najbardziej podobają mi się zalety wymienione w artykule o tym jak NCSoft (producent m. in. LineageII). Jedną z głównych zalet jest: "środowisko dla developerów". Problem w tym że oprogramowanie serwerowe NCSoftu jest napisane w Javie i bez problemu da się odpalić pod każdym systemem supportującym Jave.
Mnie microsoft nie podnieca, ale irytuje jak muszę wywalić 400zł za OEM + ponad 1000zł za MS Office, bo inaczej nie da się wykonać zadań które szkoła zadaje uczniom w podstawówce i gimnazjum do domu. Alternatyw? jest kradzież. Dlatego to mnie irytuje.
@znik: a ile przeciętny Polak wydaje na alkohol, papierosy, na imprezy... na rzeczy, bez których można się objeść? Skoro przeciętna polska rodzina jest w stanie zaoszczędzić kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy na samochód, to jest też w stanie zaoszczędzić 1400 zł na oprogramowanie. To nie kwestia ceny, a łatwości kradzieży. Program łatwiej ukraść i trudniej zostać złapanym, niż ma to miejsce w przypadku samochodu. Ot, cała różnica.
@qqman: nie rozumiesz o co chodzi? Chodzi o to, że dzieciaki są w szkole uczone i przyzwyczajane do oprogramowania Microsoftu, zamiast do darmowych i otwartych alternatyw, które przy okazji są zgodne ze standardami! Szkoły powinny uczyć zwłaszcza tego co można nabyć za darmo, albo uczyć wielu OSów, np. Linux, Win, OSX i różnych pakietów biurowych. Potem taki dzieciak jest ułomny i potrafi używać tylko Windows!
Mnie się to nie podoba, że moje dzieci (w przyszłości ;-) ), będą zmuszane do nauki Windows. Wolał bym aby szkoły uczyły otwartości na różne systemy i programy, nie żeby były ukierunkowane tylko na naukę oprogramowania jednej firmy i to w dodatku monopolisty!
Życie to dokonywanie wyborów, z reguły wybiera się to co lepsze, nie zwracając uwagi na to gorsze, najlepiej wymazując je z pamięci. To co powiedziałeś jest bardzo ciekawe, ale kto ma dokonać wyboru? Rodzic czy dziecko? Może nauka 2? Ale czy nie lepiej znać jeden dobrze niż 2-3 słabo?
Nirdo nigdy nie poznasz idealnie windy sami programiści Bila nie znają go dobrze
@znik: 1000zł za MS office? o.O Ostatnio na promocji chodzi po 199zł, czasami nawet mniej.
qqman - idź się leczyć. twoje nędzne argumenty o papierosach i alkoholu nadają się do faktu lub superexpresu.
Wara ci od tego, na co kto wydaje kasę. Nikt nie ma prawa wmuszać na skalę krajową produktów jednej firmy, zwłaszcza wtedy, gdy istnieją darmowe alternatywy. Jeśli ktoś uważa, że pod *nixem nie da się wykonać zadań, które uczniowie wykonują w szkole, to po prostu jest żenującym durniem.
windy i .doc nawet microsoft nie zna. Dlateo są problemy. On sam nie umie i nie może zrobić 100% konwertera pomiędzy różnymi wersjami . doc (tak - dokumenty o tym samym rozszerzeniu nie są ze sobą kompatybilne). Dlatego linux i otwarte oprogramowanie jest lepsze bo np możesz go nauczyć się go do końca, znaleźć błędy i rozwijać je