E-mail przyczyną stresu i małej efektywności w pracy
16 sierpnia 2007 13:50, [PC World Online]
Okazuje się, że poczta elektroniczna może również zmniejszać wydajność pracownika. Po przerwie przeznaczonej na przeczytanie maila trzeba ponownie skupić się na rozpoczętej pracy. W wielu wypadkach jest to trudniejsze niż kontynuowanie pracy bez przerwy.
Co ciekawe, wielu ludzi nie jest nawet świadomych jak często sprawdzają pocztę. Połowa badanych przyznała się, że robi to raz na godzinę, 35% stwierdziło, że co 15 minut. Naukowcy zauważyli, że odpowiedzi nie są jednak zgodne z rzeczywistością. Niektórzy badani odbierali pocztę nawet 30 do 40 razy na godzinę, czyli co najmniej raz na kilka minut.
Uzależnienie od maila nie dotyczy tylko miejsca pracy. Pocztę sprawdzamy w każdym miejscu za pomocą telefonów komórkowych lub laptopów, również na wakacjach.
Według uniwersyteckich badaczy, stres spowodowany pocztą elektroniczną może doprowadzić do znacznego zmniejszenia efektywności pracowników. Naukowcy radzą pracodawcom, aby ci nie wymagali od pracowników natychmiastowego odpowiadania na listy.
Autorką tekstu jest Klaudia Piwowar
- Brow
- 2007-08-16 14:22:42
Nie przesadzajmy. Chciałbym mieć taką stresującą pracę, gdzie na dźwięk powiadomienia o nowej poczcie pot by mi czoło zalewał. Na razie pozostaje mi praca na budowach w czasie wolnym, bo puki sie ucze nie moge miec stalej pracy. I stresem jest cała przyczepa worków z cementem do rozładowania. To się robi całym ciałem, a na email odpisuje się palcami. Chętnie się z nimi pozamieniam!
- spaxio
- 2007-08-16 15:34:03
@Brow Tutaj chodzi o zupelnie cos innego - ludzie w biruach graja zwykle o duzo wieksze stawki. Moze ich stresuje to, ze w emailu bedzie zadanie ktoremu nie zdolaja podolac? :)
- let
- 2007-08-16 16:31:37
1 "dźwięk powiadamiający ich o nowych wiadomościach wywołuje u nich duży stres..." To niech wyłączą dźwięk :) 2 Inni naukowcy radzą by jak najszybciej odpisywać na maila, niekoniecznie merytorycznie, ale tylko po to by "odbić piłkę"
- popdruid
- 2007-08-16 16:51:59
A co - oni tam zwalniają e-mailami z pracy? No proszę - taki cywilizowany kraj!
- szumek
- 2007-08-16 18:33:57
@let - rada nr 2 jest mało efektywna niestety. Tym bardziej jeśli zastosuje się do niej również druga (na pewno też zestresowana odbieraniem emaili) strona i na ową szybko odbitą piłeczkę też szybko odpowie. Wtedy sobie mogą tak cały dzień w pingponga grać.
- let
- 2007-08-16 19:39:47
@szumek : jesli druga strona nie stosuje się do rad naukowców z pkt 2: to rada jest dobra. Jesli stosuje się, to gramy w ping-ponga :) Z własnego doświadczenia wiem, ze zwykle na pingponga nie odpisują ( a ja mam spokój i załatwioną sprawę )... :)
- BW
- 2007-08-16 20:23:46
Nie rozumiem co tam musi być w tych e-mailach, że Ci biedni pracownicy tak się stresują...
- M.E.K.
- 2007-08-16 21:43:17
Nie jestem pewien ale jak szef każe odbierać pocztę, a ta przychodzi co 2 min. to jest to praca sekretarki więc jest to to za co płac± (je¶li za to płac±) i nie ma się co stesować, że robi się to za co płac±, a je¶li nie jest się sekretak±(kiem) to nie ma się obowi±zku natuchmiastowego odpowiadania na pocztę.
- goocio
- 2007-08-16 22:54:58
BW zacznij pracować dla dużej międzynarodowej korporacji (gdzie kazdy kopie sobie tyłek choćby dla fan-u...) a zaczniesz rozumieć. Korporacja to trochę jak dzungla - starasz sie po prostu przeżyć a zawsze możesz trafić na większego i silniejszego od siebie osobnika.
- arz
- 2007-08-17 00:17:44
@gocio: bez przesady, i co ci mogą zrobić w ostateczności zwolnić z pracy. Teraz brakuje rąk do pracy (przynajmniej w Polsce) to pracodawca nie wybrzydza. A jak się stresują tak bardzo to się po prostu nie nadają do tej roboty, można przecież mieć mało stresującą pracę na budowie. BW popracuje w biurze i się nie będzie stresował (bo steruje się rozładowaniem cementu) a taki urzędnik popracuje na budowie i też się odstresuje. I każdy będzie zadowolony. :D
- ~gość
- 2007-08-17 08:16:51
@arz Pewnie ze cie nie zwolnia, ale przesuniecie ze stanowiska sprzed kompa do obslugi ksera i parzenia kawy malo ambitne jest. W biurach przede wszystkim walczy sie o kariere/podwyzke/cokolwiek do gory (no chyba ze w urzedach ;) ) i nieodebrany mail moze dosc ostro pokrzyzowac plany dlatego to moze byc takie stresujace. Ja spogladam na program pocztowy co kilkanascie minut, czasami czesciej ale jakos nie czuje sie zestresowany tym :>
- k3
- 2007-08-17 09:07:55
Wg mnie problem dotyczy e-maili z nowym zadaniem dla pracownika w biurze a nie od kolegi z kawalem. U mnie czestotliwosc odbioru poczty ustalana jest odgornie (30 sek.) i wiem po sobie, ze kazdy nowy e-mail wywoluje stres. Czlowiek ma napiety harmonogram dnia, gonia go terminy, a ktos "na gorze" popijajac kawke forwarduje Ci kolejny e-mail z jakimś problemem nawet go nie czytajac i wychodzi na zakupy... Życie w biurze.
- sultan
- 2007-08-19 05:33:09
przez MAILE z problemami postanowiłem się zwolnić... bez kitu, e-mail jest bardziej problematyczny niż telefon. chociaż z telefonem się nie rozstaję, to zwyczajnie go mogę nie odebrać i mam z głowy. a e-mail to jak szuflada do której można nawrzucać nie tylko ubrania, ale i zbędne rzeczy. trash mailowy jest utrudnieniem (udupieniem) standardowego czasu pracy. wydłuża się on o analizę każdego maila po kilka razy. raz gdy go czytamy, drugi gdy planujemy rozwiązanie problemu, trzeci, gdy ten problem się powtarza - wtedy z mozołem przeszukujemy korespondencję! JA DZIĘKUJĘ, wysiadam.
Pobierz bezpłatnego e-booka 



