Amerykańscy konsumenci wybrali najgorszą, ich zdaniem, firmę w Ameryce. O to "zaszczytne" miano rywalizowały 32 firmy i organizacje - w całym pojedynku oddano ponad sto tysięcy głosów. W rundzie finałowej stanęli naprzeciw siebie RIAA (strażnik praw autorskich i legalności w Internecie) oraz Halliburton, firma z sektora energetycznego.
W głosowaniu zwyciężyła RIAA zyskując prawie 54 procent głosów. Niebyt chlubne to zwycięstwo, gdyż nagrodą w tym "konkursie" jest... hmmm, lepiej zobaczyć samemu. Przebieg całego pojedynku można prześledzić w serwisie Consumerist.
Zdaniem wielu obserwatorów rynku, RIAA uczciwie zapracowała sobie na to niechlubne miano. Organizacja nie raz wsławiła się fatalnym wyczuciem smaku, jak choćby w sprawie Atlantic vs. Andersen, gdzie pozwaną jest dziesięcioletnia dziewczynka, która w chwili rzekomego naruszenia praw autorskich miała zaledwie siedem lat! Jej matka, notabene niepełnosprawna osoba żyjąca z zasiłku, przeciwstawiła się zarzutom oskarżając organizację o niezgodne z prawem praktyki. Ostatnio matka dziewczynki wniosła o przesłuchanie jej telefonicznie, bądź też przez wideo konferencję - prawnicy RIAA nie zgodzili się jednak na takie rozwiązanie.
Redakcja IDG.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
RIAA jest najgorsza ale nie sądzę żeby taki tytuł jej zaszkodził .... Szary człowiek nic nie może a potężny moloch taki jak RIAA może bardzo wiele -> DRM :(
Bez przesady, RIAA nie jest wszechmocna. W Stanach wszyscy są równi wobec prawa (patrz M. Jackson i N. Campbell) i jeśli RIAA złamie prawo to oberwie tak samo jak każdy.