|
reklama
|
KOMENTARZE
Redakcja IDG.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- ocena:
brak oceny
- IP: 193.219.28.146
- 29-09-2006, 18:22
PRzepraszam, sformułowanie było niejasne. Jest dla mnie niezrozumiałe, ze jeden i ten sam system _może_ obsłużyć flasha, a _nie może_ - MP3. Nie widzę w tym logiki, a co najwyżej zaniedbanie.
/Ł
- ocena:
brak oceny
- IP: 193.1.80.151
- 29-09-2006, 18:24
Nie, nie chodzi o to ze "jest zle"... powodem zdziwienia autora zapewne byla obecnosc kodeka mp3... ktoreog ze wzgledu na niezgodnosc z licencja GPL wiekszosc dystrybucji nie dostarcza... na swoich plytkach instalacyjnych...
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.144.115.195
- 29-09-2006, 18:46
o fuj, ale lamersko wyglada..
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.13.186.138
- 29-09-2006, 19:41
hehe prawie robi wielką różnicę. Jedyny powód takiego zainteresowania tym distrem to nazwa i to, że DesktopLinux o nim napisał z okazji zapoczątkowania angielskiego wsparcia tego distra. Parę dni temu na Distrowatch to było nawet wyżej niż Ubuntu (w tygodniowym zestawieniu oczywiście). Poza tym jak autor napisał to nic specjalnego to distro nie ma. Co do mp3 to mogą je umieścić na tej samej zasadzie co Flasha jeśli skorzystają z RealPlayera czy HelixBanshee.
- ocena:
brak oceny
- IP: 87.204.74.154
- 29-09-2006, 19:47
tez cos, ci twórcy LINUXA nie maja robic linuxa podobnego do windowsa, tylko LINUXA który obsłuzy bez pomocy linuxowego programu WINE wszystkie programy z zakonczeniem .EXE!!!!!!!!!!!!!!!!!!
po co sie ludzie męczą nad grafiką linuxa podobną do windowsa??!!
gdyby wreszcie wprowadzili do linuxa mozliwosc odczytywania wszystkich progsów o koncówce: .EXE to wszyscy ludzie od razu by przeszli na linuxa!!
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.14.55.98
- 29-09-2006, 20:23
"XMMS-a, który stał się niejako standardem wśród POSIX-owych odtwarzaczy plików audio".
XMMS standardem? Mam badzieję, że to pomyłka - używa antycznych wersji bibliotek GTK i GLIB, a jego funkcjonalność jest... no cóż, powiedzmy sobie szczerze, WinAmp którego XMMS jest klonem to przeżytek nie dorastający programom typu Amarok do pięt...
"Z zupełnie niezrozumiałych dla nas przyczyn system obsługuje pliki MP3 i jednocześnie nie potrafi wyświetlić animacji flash".
Autorowi artykułu gratuluję obeznania z Linuksem. Niestety, jedyna implementacja flasha dla Linuksa, która (mniej więcej) działa to zamknięta implementacja Macromedii - używająca antycznego już w tej chwili OSSa, który lada moment zniknie z jądra (dobrze, że ALSA ma emulację - ale wiecznie ona utrzymywana nie będzie, poza tym program grający przez OSS skutecznie blokuje innym dostęp do karty dźwiekowej, co w dobie zbliżających się rozwiązać typu Phonon jest... no, wiadomo co się dzieje), działająca ponadto tylko na architekturze x86 (a ja np. używam już x86_64). Z MP3 nie ma takich problemów, są dobre, open-sourcowe kodeki - np. libmad...
Mathias->Nic nie rozumiesz... Zainteresuj się systemem ReactOS, bo obawiam się, że do funkcjonalności której oczekujesz twórcy Linuksa ręki raczej nie przyłożą :)
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.8.76.147
- 29-09-2006, 20:39
bez wine obsługi exe raczej nie da się zrobic bo to inny format binariów. ale można tak ustawić kernel aby system zachowywał się takby exe były normalnymi binariami ELF
warto zainteresować sie katalogiem /proc/sys/fs/binfmt_misc
ostatnio w KateOS widziałem jak to było zrobione, trzeba zarejestrować format exe a interperter ustawić jako wine i bedzie chodzić...
pewnie programy w javie tez tak mozna ustawić
pomijając oczywiście sens czegoś takiego... no ale jak ktoś chce mieć taki linuxowy windows to czemu nie.... skoro się da
ja osobiście nie zamierzam takich wynalazków stosować wole normalne distra jak slackware czy debian a nie jakieś "wyroby linuxopodobne"
- ocena:
brak oceny
- IP: 85.193.210.165
- 29-09-2006, 20:41
no, cóż, tytuł jest chyba wystarczająco jasny. Szkoda tylko, że artykuł nie kończy się na nim.
- ocena:
3
- IP: 83.28.32.237
- 29-09-2006, 20:48
LOL,
Jeszcze czego, placic za ten shit, jak w necie jest pelno darmowych dystrybucji...
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.29.229.103
- 29-09-2006, 21:05
@mathias: "tez cos, ci twórcy LINUXA nie maja robic linuxa podobnego do windowsa, tylko LINUXA który obsłuzy bez pomocy linuxowego programu WINE wszystkie programy z zakonczeniem .EXE!!!!!!!!!!!!!!!!!!"
1. To nie Linux, tylko dystrybucja bazowana na jądrze Linux i komponentach GNU. Linux to tylko jądro!
2. problem nie tkwi w obsłudze plików exe. Wine bardzo dobrze radzi sobie z ładowniem binariów windowsowych do pamięci i z uruchamianiem ich (wykonywanie kodu). Problem binariów windowsowych polaga na użyciu biblioteki Windows API, nie kompatybilnej z żadnym standardem. Biblioteka ta jest zamknięta i wiele szczegółów implementacyjnych trzeba zgadywać. Właśnie WINE to głównie implementacja Windows API i DirectX dla systemów zgodnych ze standardem POSIX i używających X Window, jako serwera okien. WINE jest pod rózne wersje UNIX''ów (Linux, Solaris, MacOSX, BSD). Narazie wine jest w fazie alpha więc nie moża wymagac od niego pełnej zgodności, ale celem projektu jest uzyskanie pełnej zgodności. Projekt ten bardzo szybko się rozwija i każde nowsze wydanie działa coraz lepiej (średnio nowa wersja wychodzi 2 razy na miesiąc).
3. Linux to całkiem inny system (inna architektura niż windows), który nie został zaprojektowany do uruchamiania programów z windows! Dla linuxa istnieje cała masa oprogramowania, które zastępuje funkcje programów, do których jesteś przyzwyczajony na windowsie. Niestety nie do wszystkiego mozna znaleźć zamienniki, a największym problemem jest to, że firmy nie nie wydają wersji swojego softu dla Linuksa (wynika to częściowo a odmienności windows API i uzależnienia komercyjnego softu od niego - przepisywanie kosztuje też sporo).
|